Bezpieczeństwo pożyczek

Bez wątpienia wiele osób żywi poważne obawy przed skorzystaniem z opcji uzyskania pożyczki, czy też kredytu na niewielką kwotę bojąc się tracenia czasu na wykonywanie szeregu skomplikowanych procedur i formalności bez gwarancji uzyskania w efekcie żądanej kwoty pożyczki.

W wielu przypadkach jest to jednak niepotrzebna zupełnie obawa, ponieważ w wielu przypadkach uzyskanie szybkiej pożyczki, tak zwanej „chwilówki” wiąże się po prostu z wypełnieniem formularza na stronie internetowej i następne odczekaniu kilku – kilkunastu minut na akceptację wniosku przez konsultanta firmy pożyczkowej. Zazwyczaj nie są do tego wymagane żadne dodatkowe zabiegi, nie potrzeba poręczycieli, potwierdzenia dochodów, wyciągów z banku, zaświadczenia o zarobkach i innych tego typu kłopotliwych formalności.

A jak wygląda w tym momencie kwestia bezpieczeństwa przy tego typu transakcjach i umowach kredytowych? Cóż, sprawa jest całkiem podobna do innych sytuacji tego typu. Należy przede wszystkim dokładnie prześledzić treść umowy kredytowej zwracając szczególną uwagę na wszystkie niejasne dla nas fragmenty. Jeśli czegoś nie rozumiemy, należy uzyskać wyjaśnienie ze strony pożyczkodawcy – jako klient mamy do tego pełne prawo. Podpisywanie umowy bez jej pełnego zrozumienia, albo co gorsza, nawet bez przeczytania może (choć nie musi!) stać się źródłem nieoczekiwanych problemów. Warto także stosować się do bardzo w gruncie rzeczy prostych kilku zasad odpowiedzialnego pożyczania. Po pierwsze, należy oszacować naszą zdolność kredytową i płynność finansową. Jeśli nasze miesięczne zarobki oscylują wokół średniej krajowej, to nie ma sensu zaciągać pożyczki w kwocie 100 tysięcy złotych na 12 miesięcy, przeznaczonej na zakup nowego samochodu, bowiem z całą pewnością nie będziemy mieli najmniejszych szans na jej spłacenie. Takie postępowanie łatwo może nas wpędzić w spiralę długów, której za wszelką cenę należy uniknąć. Tak samo nie należy traktować pożyczki w charakterze standardowego uzupełnienia domowego budżetu, ponieważ takie podejście jest prostą drogą do finansowej katastrofy w niedalekiej przyszłości. Mówiąc krótko – oceń realnie swoje możliwości i nie próbuj ich przekraczać, bo życie ponad stan jest możliwe jedynie na krótką metę, a potem trzeba będzie spłacić zaciągnięte długi. Pamiętaj bowiem, że pożyczki w przeważającej większości przypadków obłożone są dodatkowymi kosztami, takimi jak wysokość rat, opłaty manipulacyjne, oprocentowanie, prowizje itp. Zazwyczaj nie są to zbyt wysokie kwoty, ale jeśli zaszalejesz z wysokością pożyczki, może się okazać, że nie będziesz w stanie jej spłacić.

Drugim bardzo powszechnym problemem związanym z pożyczkami jest opóźnienie w spłacie. Właściwie każda firma oferująca szybkie pożyczki krótkoterminowe właśnie na tym zgarnia największą część swoich zysków – pozornie przecież opóźnienie o jeden, czy dwa dni to nic wielkiego, ale jednak w umowach kredytowych istnieją zapisy, które w takim momencie naliczają dodatkowe, czasami dość wysokie opłaty. Należy więc bezwzględnie przestrzegać terminów spłaty i pod żadnym pozorem ich nie przekraczać. Dodatkowe niebezpieczeństwo może polegać na tym, że opóźnienie w spłacie może spowodować wciągnięcie nas na listę dłużników publikowaną przez Biuro Informacji Kredytowej, co automatycznie zamknie nam drogę do uzyskiwania przyszłych pożyczek lub kredytów – a to niekiedy może być naprawdę dotkliwym problemem, na przykład jeśli będziemy chcieli zaciągnąć kredyt hipoteczny na zakup domu. A może się wtedy okazać, że kilkudniowa zwłoka w spłacie pożyczki na kilkaset złotych zaciągniętej kilkanaście lat temu uniemożliwi nam uzyskanie celu, jakim jest wymarzony dom. I czy warto było lekceważyć termin spłaty?